Anime: „Angel Beats”

Lipiec 4, 2010 o 8:34 am | Napisane w Anime | 2 komentarze
Tagi: , ,

– Cytat z „Angel Beats”, czyli z anime o dość nietypowej fabule.

Recenzja „Angel Beats”

Głównym bohaterem jest Yuzuru Otonashi. Pewnego dnia budzi się w innym świecie, tracąc pamięć. Biedaczyna, nawet nie pamięta jak ma na imię, nie wie o co chodzi i co się dzieje. Pierwszą osobą jaką ujrzał, była Yurippe- liderka „oddziału pośmiertnych”. Dziewczyna nagle prosi Otonashi’ego o dołączenie do oddziału, jednocześnie uświadamiając mu, że wszyscy tu obecni nie żyją.  Zdezorientowany chłopak nie chcąc uwierzyć Yuri, wdaje się w rozmowę z aniołem, który po chwili go atakuje. Co będzie dalej? Czy Yuzuru naprawdę stracił życie?
           Moim zdaniem anime jest całkiem interesujące. Na początku wydaje się dziwne, natomiast potem zaczyna robić się ciekawie. Fabuła jest z pewnością oryginalna- ludzie, którzy zginęli w tragiczny sposób dostają „drugie życie” i mają szansę na reinkarnację. Grupa Yuri nie chce się odrodzić, boją się, że staną się koralowcem, karaluchem czy jeszcze nie wiadomo czym. Yurippe, przewodnicząca oddziału, jest postacią rozsądną, potrafiącą logicznie myśleć i gotową na oddanie życia za przyjaciół. Nie lubi sprzeciwu. Otonashi za to doskonale rozumie ludzi i chce im pomagać. Po niezbyt dobrym pierwszym spotkaniu z Yurippe w końcu się z nią zaprzyjaźnia, tak jak z resztą.
            Jak już mowa o postaciach, to koniecznie muszę wspomnieć o Naoim Ayato. Na początku anime czegoś mi brakowało… Prawdopodobnie postaci takiej jak ta. Hipnotyzer, ogółem nikt go nie lubi, zabawny gość. Moja ulubiona postać z „Angel Beats”.
           Kreska jest bardzo dobra: dopracowana, kolory dobrze dobrane i miłe dla oka. Każda postać jest inna z wyglądu, ma swój własny, niepowtarzalny styl. Muzyka jest ładna. Opening może być, ale ending mnie po prostu urzekł. Jest piękny. Mogę go słuchać cały czas i nie mam dość.
           Ogółem anime zaliczam do udanych. Najlepszy z wszystkich 13 odcinków z pewnością jest ostatni- w pewnym momencie popłynęły mi z oczu łzy, co jest rzadkie. Najbardziej wzruszający odcinek to właśnie ten.  Każdego fana anime zachęcam do obejrzenia „Angel Beats”. Na pewno nie pożałujecie!

 
~ Fumi.

Advertisements

2 komentarze »

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

  1. Na początku, jak zobaczyłam okładkę to mi się nie podobało, ale Angel” Beats” ma wiele pozytywnych recenzji. Myślę, że niedługo zabiorę się za tę serię ;3

  2. Widziałam pierwszy odcinek i jakoś go przezyłam. Nie kojarzę zbyt muzyki, czyli 5/10 ją oceniam… Fabuła mi się podoba, ale akcja nie wciąga na tyle, żeby móc siedzieć przy tym póki cała seria się nie skończy. Nie wiem, co się dzieje dalej, po 1 epizodzie, więc nie oceniam ^^ Nie jestem pewna, czy obejrzę dalej 😛


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Entries i komentarze feeds.

%d blogerów lubi to: