Anime: „D.Gray-man”.

Marzec 15, 2010 o 11:32 am | Napisane w Anime | 2 komentarze
Tagi: , ,


Boli mnie gardło, mam katar i kaszel. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że akurat teraz na forum dubbingującym założyli projekt „Pandora Hearts” i „K-On”. Zgłosiłam się do obu anime, nie wiem czy dostanę jakąś rolę, ale… Jak dostanę, to co zrobię?! Dobra, może przynajmniej to gardło za niedługo przestanie mnie boleć, trzeba być optymistą. Przed chwilą słuchałam openingu z anime „D.Gray-man”. Nakłoniło mnie to do napisania recenzji…

Przyjaźń. Walka. Mrok. Egzorcyści. A do tego szczypta dobrego humoru. Pisząc krócej- „D.Gray-man”.

Anime opowiada o egzorcystach walczących z demonami. Ich zadaniem jest pokonać Milenijnego Earl’a, który chce zniszczyć rasę ludzką i opanować świat. Głównym bohaterem jest Allen Walker- piętnastolatek przeklęty przez własnego ojca.

Moim zdaniem animacja jest fantastyczna. Kreska została starannie wykonana, muzyka idealnie dobrana do klimatu panującego w anime. Podobał mi się styl w jakim „D.Gray-man” został wykonany, gotycki. Wywoływał mroczną atmosferę. Wydawałoby się, że to horror, ale śmieszne dialogi bohaterów sprawiają, że dopada nas gwałtowny atak śmiechu.
Podoba mi się też różnorodny charakter bohaterów-  Wiecznie naburmuszony Kanda, zabawny Lavi, troskliwa i za razem płaczliwa Lenalee oraz nadający uroku serii- zatroskany braciszek Lenalee, Komui. Jedyne co mi się w anime nie podobało to czwarty opening. Moim zdaniem to jedna, wielka porażka. Nie pasował do obecnych wydarzeń w D.Gray-man’ie! I w ogóle został brzydko wykonany w porównaniu do pierwszych trzech. Nie podobały mi się też niektóre odcinki. Były po prostu nudne i jakby odstające od całej fabuły. Ale na szczęście było ich niewiele, no, przynajmniej jak na 103 odcinki.
W każdym bądź razie anime zaskakiwało, rozśmieszało, sprawiało, że serce nam waliło jak oszalałe. „D.Gray-man’a” na pewno warto obejrzeć i polecam go każdemu fanowi anime.

Miłego oglądania!
Pozdrawiam: Fumi.

Advertisements

2 komentarze »

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

  1. D.Gray-man’a oglądałam kilkanaście odcinków, ponieważ Alex naprawdę lubi to anime, a przecież ona już całkiem przerzuciła się na filmy. Ale mnie też się spodobało tylko nie wiem, czemu nie chcę oglądać. Chyba to wina nadmiaru epizodów. Bo 100-ileś to duużo. Za dużo.

  2. Dla mnie to anime jest najlepszym, jakie kiedykolwiek widziałam. Mimo że Allen to taki typowy główny bohater, za jakimi osobiście raczej nie przepadam, to i tak go lubię, sama nie wiem za co. Zresztą tak samo jak i pozostałych bohaterów. Moje serce zdobyli jednak: zawsze potrafiący poprawić mi humor Lavi, niby mała dziewczynka, a jednak bezlitosna Road i oczywiście Tyki ze swoimi kartami, motylami i ogólnie podejściem do życia. Uważam, że właśnie bohaterowie to największy plus tego anime. Fabuła też jest naprawdę świetna, ale gdyby postacie były inne, raczej by mnie nie zainteresowała tak bardzo. O muzyce zbyt wiele nie powiem, ponieważ szczerze mówiąc, nawet jej nie pamiętam. Świadczy to o tym, iż raczej zbytnio się nie wybijała i nie należy do jakichś wielkich plusów tej produkcji. W każdym bądź razie mam nadzieję, że jednak powstanie kolejna seria, bo odc. 103 skończył się w momencie sugerującym, iż będzie tam coś jeszcze. Zwłaszcza, że manga jest już narysowana dużo dużo wprzód, więc mogliby się postarać i trochę ją nadgonić.
    Dobra, kończę już, bo powinnam się biologii uczyć, al jak zobaczyłam nazwę „D.Grey-Man” to po prostu musiałam skomentować ;)))
    Pozdrawiam ^^
    Alex


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Entries i komentarze feeds.

%d blogerów lubi to: